Drukuj

Porozrzucane i nierzadko ukryte w cieniach zabudowań gospodarskich, są niemymi świadkami rzemiosła kowalskiego w Sułkowicach. Wolnostojące, niewielkie budynki z charakterystycznym okapem nad wejściem, pochodzą z przełomu XIX i XX wieku. To w nich kowale i podkowiarze wyrabiali kute elementy, gwoździe, łańcuchy, młotki, obcęgi, kopaczki, haki  a także podkuwali konie. Surowcem do wyrobu tych produktów, było stare żelazo i koks, sprowadzane z Krakowa i Śląska. Najubożsi kowale, swoje warsztaty lokowali we wnętrzach chałup, przy kuchennym piecu.  Niestety stare kuźnie - należące dzisiaj do prywatnych właścicieli - nieremontowane i nadgryzane zębem czasu niszczeją.  

 

Kuźnia na ul. Partyzantów

Kuźnia na ul. Partyzantów, fot. Piotr Gatlik

kuźnia na kowalskiej

Kuźnia na ul. Kowalskiej, fot. Piotr Gatlik 

 

Tzw. Klub bezrobotnych na ul. Partyzantów

Tzw. "Klub bezrobotnych" na ul. Partyzantów, fot. Piotr Gatlik